O CO CHODZI Z ANALIZĄ KREDYTOWĄ W FUNDUSZACH INWESTYCYJNYCH?

18 listopada 2020

Analiza i ocena ryzyka kredytowego jest elementem procesu inwestycyjnego, czyli procesu, którego rezultatem jest decyzja o nabyciu lub sprzedaży jakiegoś aktywa pewnego instrumentu finansowego. W Generali Investments TFI kładziemy na ten proces duży nacisk. Czy jest on konieczny? Pewnie dałoby się ten element procesu inwestycyjnego ograniczyć czy wręcz czasowo ignorować, ale jesteśmy przekonani, że negatywne skutki zaniedbań z czasem byłyby widoczne. 

Wynika to bezpośrednio z samej natury ryzyka: istnieje pewne prawdopodobieństwo, że coś się nie uda, że coś się zmieni, w tym również na naszą niekorzyść. Musimy być tego świadomi, żeby w racjonalny sposób zarządzać powierzonymi środkami.

O ryzyku kredytowym towarzyszącym inwestycjom możemy opowiadać w sposób skomplikowany: mówić o analizie zmienności rynkowej wyceny aktywów na prawdopodobieństwo niewypłacalności w modelach strukturalnych opartych na logice wyceny opcji, modelach dyskryminacyjnych czy scoringowych oceny zdolności kredytowej, o treści zapisów Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej czy dokumentów Bazylejskich. 

Natomiast żeby zrozumieć wpływ i znaczenie tego elementu procesu inwestycyjnego najlepiej zacząć od kwestii najprostszych i zdroworozsądkowych tj. rozpoznania czym właściwie to ryzyko kredytowe jest i dlaczego kładziemy na jego analizę i ocenę tak duży nacisk.

Dlaczego „kredytowe”?

I chociaż nazwa wskazuje, że dotyczy ono kredytów i chociaż formalnie rzecz biorąc kredytów w Polsce, zgodnie z treścią zapisów ustawy „Prawo bankowe” mogą udzielać tylko banki, to w praktyce ryzyko kredytowe rozumieć należy szeroko. Jeżeli mówimy nie o kredycie zdefiniowanym w „Prawie bankowym”, ale o umowie pożyczki z Kodeksu cywilnego, to nadal mamy do czynienia z ryzykiem kredytowym, a nie pożyczkowym.  Co więcej - jeżeli wystawiamy fakturę, wpłacamy depozyt do banku czy czekamy na przelew wynagrodzenia od pracodawcy, też towarzyszy nam ryzyko kredytowe.

Jest więc ono obecne w każdej transakcji, przy której umawiamy się na płatność w przyszłości. I o ile może to brzmieć trywialnie, kluczową sprawą jest to, że się umawiamy - czyli są jakieś warunki, na które obie strony się godzą. Jedna ze stron zobowiązuje się do wpłacenia środków pieniężnych drugiej stronie, w określony w umowie sposób.

Kredyt a obligacje korporacyjne

I teraz wróćmy do naszego procesu inwestycyjnego: fundusze inwestycyjne, zarządzane przez Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Generali Investments, nabywając instrumenty dłużne stają się stroną takiej umowy. Dla odmiany, kupując akcje stajemy się częściowym właścicielem Emitenta (trafimy w górną część pasywów), a kupując dług stajemy się stroną umowy, w której właściciel spółki, reprezentowany przez Zarząd stwierdza, że jest naszym dłużnikiem. Zobowiązuje się wobec niego do spełnienia świadczeń.

I teraz ryzyko: jest pewne prawdopodobieństwo, że to zobowiązanie nie zostanie spełnione zgodnie z treścią umowy.

Mówimy, że podmiot defaultuje. Od słowa default które zasadniczo oznacza, że eEmitent długu, któremu powierzyliśmy środki, nie zastosował się do warunków umowy, na bazie której te środki zostały przekazane. 

W naszej praktyce, tj. praktyce rynku kapitałowego, mówiąc o ryzyku kredytowym skupiamy się na ryzyku emitentów obligacji korporacyjnych. Standardowa obligacja korporacyjna jest z punktu widzenia analizy i oceny ryzyka kredytowego o tyle interesująca, że spłata całości kapitału odbywa się zazwyczaj w jednej transzy, przy zapadalności papieru. Najczęściej jest to kilka lat po zakupie. W międzyczasie emitent takiej obligacji płaci tylko za koszt wykorzystywania tego kapitału, w formie okresowych, kwartalnych czy półrocznych kuponów.

Nawet jeżeli sytuacja emitenta mocno pogarsza się w trakcie życia takiej obligacji, to zazwyczaj spółka jest w stanie regulować płatności odsetkowe, a ewentualny problem, czyli materializacja ryzyka kredytowego, pojawia się dopiero w kilka lat po zakupie. 

Jakie ma to konsekwencje z punktu widzenia analizy i oceny ryzyka kredytowego?

Po pierwsze, najlepiej jest oczywiście unikać emitentów, których sytuacja może istotnie pogorszyć się w horyzoncie życia obligacji. Absolutnie kluczowa jest więc pierwotna selekcja, decyzja inwestycyjna dla której podstawą są m.in. wnioski z analizy kredytowej. My potrafimy latami obserwować spółki, analizować jej silne i słabe strony, zagrożenia i szanse, spotykać się z ich reprezentantami przed podjęciem decyzji o zakupie. 

Selekcja nie oznacza jednak, że kupujemy tylko najbezpieczniejsze obligacje, bo w ten sposób trudno zarobić. 

Niezwykle istotna jest umiejętność porównywania jakości kredytowej różnych spółek. Przykładowo wiemy, że inwestycji w papiery wyemitowane przez jeden podmiot towarzyszy mniejsze ryzyko i nie trzeba być niezwykle uważnym analitykiem, żeby to zauważyć. Kluczowe jest pytanie: jaka jest różnica w tym ryzyku i jak ją odzwierciedlić w umowie.

Czyli podsumowując – selekcja! Ale sytuacja jest dynamiczna. Jeżeli sytuacja emitenta zacznie się pogarszać, to istotne jest, aby jak najszybciej to zauważyć. To może pozwolić na sprzedanie takich obligacji, zredukowanie ryzyka do akceptowalnego poziomu. I odwrotnie: możemy mieć przekonanie, że sytuacja emitenta się poprawia i chcielibyśmy mieć więcej takich obligacji. Jak zwykle na rynku kapitałowym kluczowa przewaga to przewaga informacyjna, a dobrej jakości analiza kredytowa dostarcza informacji niezbędnych do podejmowania decyzji inwestycyjnych.

Ważne słowo- monitoring

No dobrze, ale jak w praktyce dokonywać tej selekcji i prowadzić monitoring? Jak chyba każdy kładziemy duży nacisk na analizę dokumentów finansowych spółki i w praktyce godzinami czytamy i analizujemy sprawozdania okresowe. Ale to za mało.

Sprawozdania/informacje finansowe są kluczowe, ale są odzwierciedleniem i często historycznym podsumowaniem pewnych procesów zachodzących zarówno w spółce jak i w jej otoczeniu. Codzienny monitoring zachowania różnych rynków i interpretowania zmian zachodzących w otoczeniu technologicznym, politycznym, ekonomicznym, społeczno-kulturowym spółki jest więc niezbędny. 

Aby to robić efektywnie potrzebne są efektywne narzędzia, które pozwalają skutecznie analizować spółki i my te narzędzia analityczne mamy. Modele, pliki, kody, bazy danych, szeregi czasowe, dostęp do serwisów, pozwalają szybciej i sprawniej interpretować zmiany zachodzące w spółce i jej otoczeniu. Ale to nadal za mało.

Kolejne istotne zagadnienie, to doświadczenie w obszarze prawnym, ponieważ nabywając obligację stajemy się stroną umowy. Należy o tym zawsze pamiętać, bo w codziennym życiu gospodarczym zdarza się, że np. pogorszenie sytuacji w spółce jest już widoczne dla wszystkich. Wtedy należy umieć korzystać z narzędzi prawnych, a możliwości tych narzędzi i ich skuteczność w praktyce opierają się o zapisy tej umowy, w której druga strona, emitent, zobowiązałsię do określonych działań. Ta umowa w polskim systemie to Warunki Emisji Obligacji i przed każdą decyzją inwestycyjną dokładnie sprawdzamy i negocjujemy jej zapisy. Dopiero będąc świadomymi jej zapisów potrafimy szybko reagować w przypadku, w którym mamy uzasadnione przesłanki by wiedzieć, że jej zapisy nie zostały spełnione i że nastąpił ten wspomniany wcześniej default.

Deafult, czyli koniec?

Default, formalne stwierdzenie naruszenia warunków umowy i może nam pozwolić np. na żądanie przedwczesnego wykupu obligacji. Z takimi sytuacji mieliśmy do czynienia i tu konieczna była szybka reakcja.

Ale to nadal nie koniec, bo możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której po wystąpieniu defaultu w trakcie życia obligacji lub w przypadku braku spłaty nominału w terminie, rozpoczynamy razem z emitentem restrukturyzację zadłużenia. To w praktyce wielogodzinne spotkania w gronie wierzycieli, doradców finansowych i kancelarii prawnych. W wielu przypadkach efektywna restrukturyzacja pozwala ograniczyć ewentualne straty i w praktyce, nawet jeżeli to ryzyko kredytowe się zmaterializowało, to strata dla klientów funduszy może być znikoma.

Dywersyfikacja czyni cuda

Dalej wchodzimy na poziom teorii portfelowej i korzyści płynących z dywersyfikacji. Udział poszczególnych emitentów czy poszczególnych branż w funduszach musi być ograniczony, bo mimo naszych wysiłków, materializacja ryzyka kredytowego bywa bardzo trudna do przewidzenia i jedyne co można robić to ograniczać straty. I tu wracamy do efektywnego monitoringu, bo silna dywersyfikacja oznacza dziesiątki lub wręcz setki poszczególnych papierów wartościowych i emitentów, których należy badać. Dlatego tak potrzebne są skuteczne narzędzia.

Przykładów na polskim rynku znajdziemy wiele, ale zapewne najbardziej spektakularny jest przypadek spółki Get Back. My ze spółką spotykaliśmy się wielokrotnie, ale nigdy nie zdecydowaliśmy się na współpracę. Z korzyścią dla uczestników naszych funduszy.

Podsumowując:

Ryzyko kredytowe było jest i będzie. Towarzyszy nam na co dzień. Towarzyszy też inwestycjom na rynku długu. I chyba dobrze, bo dzięki niemu w środowisku niskich stóp zwrotu za aktywa nieryzykowne, inwestorzy mają szansę na wygenerowanie wyższych stóp zwrotu.

Należy jednak z tego ryzyka korzystać świadomie, a aby to robić efektywnie niezbędne są:

- dogłębna wiedza, 

- skuteczne narzędzia,

- doświadczenie zdobyte na rynku kapitałowym,

- selekcja, monitoring, dywersyfikacja;

- a także świadomość własnych praw. 

W połączeniu z szybkim i efektywnym procesem decyzyjnym pozwala to na generowanie atrakcyjnych stóp zwrotu.

Opracowanie: Kamil Rusak

Generali Investments TFI SA przygotowało niniejszy dokument z dołożeniem wszelkiej staranności i z wykorzystaniem najlepszej swojej wiedzy. Informacje przedstawione i opisane w tym dokumencie opierają się na ocenie autora w momencie ich tworzenia i w stosunku do bieżącego stanu prawnego i podatkowego, które mogą ulec zmianie bez uprzedniego poinformowania. W dokumencie użyto informacji ze źródeł własnych oraz z publicznie dostępnych źródeł uznanych przez autora za wiarygodne. Generali Investments TFI S.A. dołożył należytych starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne i oparte na wiarygodnych źródłach, jednak nie może zagwarantować ich poprawności, kompletności i aktualności, szczególnie w przypadku gdyby informacje, na których oparto się przy ich sporządzaniu okazały się niedokładne i niekompletne lub nie odzwierciedlały stanu faktycznego

Więcej informacji możesz uzyskać, kontaktując się z naszym Doradcą!

Powiązane artykuły

transakcja łączona

BIULETYN UBEZPIECZENIOWYCH FUNDUSZY KAPITAŁOWYCH – KWIECIEŃ 2026

Zapraszamy do lektury kolejnych naszych publikacji: Biuletynów informacyjnych o UFK w ofercie Phinance oraz komentarza rynkowego Phinance.
Czytaj artykuł
Jak ważne są MIFIDowe regulacje?

Jak ważne są MIFIDowe regulacje? Kara dla XTB S.A.

Komisja Nadzoru Finansowego podjęła 30 marca 2026 roku decyzję o nałożeniu na giganta rynkowego, spółkę XTB S.A., kary pieniężnej w wysokości 20 milionów złotych. Decyzja ta wywołała ogromne poruszenie w środowisku niezależnej dystrybucji, uderzając w podmiot o doskonałej kondycji finansowej. Nadzorca sformułował cztery kluczowe zarzuty.
Czytaj artykuł

Zmiana barw w branży finansowej bez utraty portfela i dochodów? Zobacz, jak zabezpieczamy start naszych partnerów

Zmiana firmy w branży finansowej to rzadko powód do radości. Zazwyczaj to brutalny restart. Tracisz portfel klientów, który budowałeś latami. Spadają Twoje dochody. Zaczynasz od zera, skrępowany nowymi planami sprzedażowymi. Większość doświadczonych specjalistów i managerów woli znosić stagnację w obecnym miejscu pracy, niż zaryzykować ten skok w przepaść.
Czytaj artykuł
kryptowaluty

Otoczenie prawne giełd kryptowalutowych w Polsce.

Problemy giełdy Zondakrypto, mającej polskie korzenie, obniżają słabość systemową rynku aktywów cyfrowych w Polsce. Brak transparentnych wymogów dla pośredników oraz realnego nadzoru sprawia, że inwestorzy mierzą się z ryzykiem wykraczającym poza zwykłe decyzje rynkowe. W obliczu kłopotów z wypłatami środków przez jedną z największych platform w regionie, kluczowe staje się pytanie o skuteczność europejskich regulacji MAR oraz potrzebę wprowadzenia krajowych przepisów chroniących interesy ponad miliona klientów.
Czytaj artykuł

Hel, ropa i hossa AI. Co czeka nas wiosną?

Dziś rynek finansowy zderza się z brutalnym prymatem surowców nad technologią: od niedoboru helu mającego wpływ również na branżę AI, po cenę ropy. Podczas gdy globalni inwestorzy drżą przed widmem stagflacji wywołanej eskalacją na Bliskim Wschodzie, polski rynek kapitałowy dryfuje między rekordowymi wypłatami dywidend a trudnym stanem finansów publicznych. AKCJE W grze mamy dwa skrajne…
Czytaj artykuł
transakcja łączona

Sprzedaż i zakup mieszkania jednocześnie. Jak przeprowadzić jedną z najtrudniejszych transakcji na rynku nieruchomości?

Zamiana mieszkania na dom, czyli sprzedaż i zakup jednocześnie, to jedna z najbardziej wymagających operacji na rynku nieruchomości. To tzw. transakcja łączona – proces, w którym wszystko musi być precyzyjnie zaplanowane: finanse, terminy, decyzje i współpraca wielu specjalistów.
Czytaj artykuł

Weksle inwestycyjne

Kara nałożona przez UOKiK na Aforti Holding zwraca uwagę na rosnący problem weksli inwestycyjnych. Choć nie są one instrumentami finansowymi i nie podlegają nadzorowi KNF, coraz częściej pojawiają się jako forma inwestycji. Jak działają i jakie ryzyko ponosi inwestor?
Czytaj artykuł

Technologie wspierające pracę doradców finansowych

Kluczowe jest założenie: systemy i narzędzia mają upraszczać pracę i skracać drogę do klienta. Dlatego podstawowym narzędziem doradców Phinance jest PhiDoradca– rozbudowany system CRM, który łączy zarządzanie relacjami z klientami, planowanie spotkań, analizę potrzeb, przygotowanie propozycji oraz obsługę obowiązków regulacyjnych, takich jak APK czy AML.
Czytaj artykuł

Zobacz również

Aplikuj
teraz
Bezpłatna
konsultacja