Smutna jesień polskiego rynku kapitałowego. Żabka nie wskoczyła, ale wpełzła…

25 października 2024

Transmisja telewizyjna z debiutu „Żabki”. Prezes Giełdy niczym wytrawny estradowiec, radujący się ze sceny, ochoczo zagrzewający widzów do ekstatycznych podskoków. Obowiązkowy zielony krawat (mającym uwypuklić debiut „na zielono”), że niby cyt. „mamy to!”. Ogólna euforia, poklepywanie się po plecach i samozadowolenie. Marny koncert będący w istocie raczej tańcem na grobie.

Klapa debiutu Żabki na giełdzie - analiza sytuacji na warszawskiej giełdzie

Długo wyczekiwany debiut polskiej Nvidii (coż - jaki kraj taka Nvidia) okazał się kompletną klapą. Nie można przecież podzielić infantylnej radości giełdowych oficjeli, tylko jasno sobie powiedzieć, że to kolejny gwóźdź do solidniej budowanej trumny pod nazwą „GPW”. Zstąpmy z tego koncertu „Bayer Full” na ziemię i oceńmy sytuację trzeźwo. Sprzedającym akcje był właściciel, czyli amerykański fundusz CVC Capital. Z pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży akcji, do spółki trafiło – uwaga: ZERO złotych. Fundusz po prostu spieniężył interes i uciekł z kasą.

IPO Żabki - nieoczekiwany zwrot akcji i ucieczka inwestorów

Nie bez kozery przywołano Nvidię, bo cena emisyjna na poziomie 21,50 zł to wskaźnikowo poziom właśnie tej spółki. A naprawdę ciężko przypuszczać, żeby Żabka miała w tym tempie się rozwijać. Debiut spółki ogłoszono sukcesem, bo przez pierwszą godzinę udało się utrzymać kurs na niewielkim dodatnim poziomie (max plus 7%), a potem było już tylko gorzej. Dzień debiutu Żabka zakończyła w zero, a następne dni to już notowanie poniżej ceny emisyjnej.

Zabawna nadzieja wielu analityków, że pieniądze, które inwestorzy indywidualni musieli uruchomić, żeby kupić akcje Żabki (3,5 mld), zostaną zainwestowane w inne spółki – została boleśnie zweryfikowana 2,5% spadkiem w dniu debiutu indeksu WIG20 i dalszym jego osuwaniem. IPO roku w Polsce, jak okrzyknięto ten debiut, nie tylko ryneczku polskiego nie ożywiło, ale przyśpieszyło paniczną już ucieczkę z owego (polska giełda jest obecnie najsłabszą giełdą na świecie).

Żabka jako symbol kryzysu - dlaczego inwestorzy powinni być ostrożni?

Konsekwencją jednak najważniejszą jest, że inwestorzy indywidualni jeszcze raz przekonali się, że polski rynek kapitałowy to już dawno nie jest miejsce, w którym należałoby się spodziewać profitów z IPO. Nikt nic nie da, a już na pewno nie amerykański fundusz venture capital. Żabka na dłuższy czas zamyka szansę aktywizacji inwestorów indywidualnych. A jej sukces bardzo przypomina sukces zespołu „Bayer Full” w Chinach. Istnieje tylko dla potrzeb marketingu wirtualnego świata.

Powiązane artykuły

kredyt na budowę domu

Kredyt na budowę domu systemem gospodarczym: kosztorys, transze i inspekcje banku

Budowa domu systemem gospodarczym, czyli samodzielne organizowanie ekip budowlanych, zakup materiałów i tworzenie harmonogramu prac, bez jednego generalnego wykonawcy odpowiedzialnego za całość, daje inwestorowi pełną kontrolę nad kosztami. Z perspektywy banku wygląda to jednak zupełnie inaczej niż zakup gotowego mieszkania. Bank nie wypłaca całej kwoty od razu, tylko monitoruje postęp prac krok po kroku, a…
Czytaj artykuł
karta kredytowa

Karta kredytowa, limit w koncie i płatności odroczone a zdolność hipoteczna

Wielu kredytobiorców jest przekonanych, że skoro nie mają zadłużenia na karcie kredytowej, to karta w ogóle nie ma znaczenia dla wniosku o kredyt hipoteczny. To jedno z częstszych nieporozumień w procesie kredytowym. Bank patrzy nie tylko na to, ile faktycznie jesteś winien, ale też na to, ile mógłbyś być winien w każdej chwili. Limit w…
Czytaj artykuł
marża kredytu

Jak obniżyć marżę kredytu w obecnym banku bez refinansowania?

Wielu kredytobiorców zakłada, że jedynym sposobem na obniżenie kosztów kredytu hipotecznego jest przeniesienie go do innego banku. Tymczasem w wielu przypadkach da się osiągnąć podobny efekt bez zmiany kredytodawcy, czyli przez renegocjację warunków w banku, w którym kredyt już funkcjonuje. To rozwiązanie prostsze, szybsze i tańsze niż refinansowanie, choć nie zawsze możliwe do wynegocjowania. Pokazujemy,…
Czytaj artykuł
nadpłata kredytu hipotecznego

Nadpłata kredytu hipotecznego: skrócić okres czy obniżyć ratę?

Kredytobiorca, który zgromadził dodatkowe środki, prędzej czy później staje przed pytaniem, jak najlepiej je wykorzystać. Nadpłata kredytu hipotecznego niemal zawsze się opłaca w tym sensie, że obniża saldo zadłużenia i ogranicza sumę odsetek. Prawdziwy wybór dotyczy jednak czegoś innego: czy bank ma skrócić okres kredytowania, czy obniżyć wysokość miesięcznej raty. To decyzja, która w dłuższej…
Czytaj artykuł
okres stałego oprocentowania

Co dzieje się po zakończeniu 5-letniego okresu stałego oprocentowania kredytu?

Zbliżający się koniec okresu stałego oprocentowania budzi niepokój wielu kredytobiorców. Przez lata rata była przewidywalna, a teraz pojawia się niewiadoma. To naturalna reakcja, ale warto wiedzieć, że nic nie dzieje się automatycznie i bez ostrzeżenia. Bank ma obowiązek poinformować Cię z wyprzedzeniem o zbliżającym się końcu okresu stałej stopy i przedstawić dostępne opcje. Masz też…
Czytaj artykuł
kredyt hipoteczny po rozwodzie

Jak przepisać kredyt hipoteczny na jednego małżonka po rozwodzie?

Rozwód kończy małżeństwo, ale nie kończy zobowiązania wobec banku. To jedna z pierwszych rzeczy, którą warto sobie uświadomić, planując dalsze kroki. Jeśli oboje małżonkowie podpisali umowę kredytową na kredyt hipoteczny, bank nadal traktuje ich jako współkredytobiorców, niezależnie od tego, co ustalicie między sobą albo co orzeknie sąd w sprawie o podział majątku. Dobra wiadomość jest…
Czytaj artykuł
złoty polski

Globalne zawirowania i polskie wyzwania: Od wstrząsu w Stambule po presję na złotego

Od analogii piłkarskich na polskiej giełdzie i pęknięcia bańki na indeksie w Turcji, przez koszty obsługi polskiego długu sięgające 107 mld zł i decyzje amerykańskiego Fed, aż po prognozy dla cen ropy oraz dylematy RPP rodem z „Lalki” Prusa.
Czytaj artykuł
kredyt hipoteczny B2B

Kredyt hipoteczny dla osoby na B2B lub prowadzącej JDG: jak bank liczy dochód?

Przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą lub rozliczający się z kontrahentem w modelu B2B nie jest dla banku mniej korzystnym kredytobiorcą niż osoba zatrudniona na etacie. Z pewnością jest jednak klientem, którego dochód wymaga innego sposobu analizy i obliczenia. Zamiast jednego zaświadczenia o zarobkach osoby na B2B bank sięga po dokumenty księgowe, sprawdza formę opodatkowania, historię…
Czytaj artykuł

Zobacz również

Aplikuj
teraz
Bezpłatna
konsultacja