Perspektywy klas aktywów: Od rewolucji WATS na giełdzie po wyzwania budżetowe i surowcowe

Perspektywy klas aktywów:
02 listopada 2026

Autorski system transakcyjny WATS przygotowuje warszawską giełdę na napływ środków ze słabo oprocentowanych depozytów. Równolegle inwestorzy na rynku obligacji analizują konsekwencje rosnących deficytów budżetowych w Polsce, Francji i USA. Na rynkach surowcowych groźba presji inflacyjnej powraca wraz z cenami gazu przekraczającymi 100 EUR/MWh, a sektor kryptowalut mierzy się ze stratami sięgającymi 6,3 mld USD po incydencie na giełdzie Binance.

AKCJE

„W najbliższych miesiącach niezwykle ważne będzie dla nas wprowadzenie kolejnych nowości produktowych, w szczególności OKI". Wypowiedź Prezesa krajowego lidera firm inwestycyjnych, pośredniczących w transakcjach na polskim rynku kapitałowym, doskonale wkomponowuje się w najważniejsze, jeśli nie w całej historii rynku kapitałowego, to na pewno w ostatnich latach, wydarzenie.

Nadzieja na masowe przesunięcie środków ulokowanych na depozytach w kierunku akcji, daje asumpt do wzrostów. A jest co zabierać na pokład pod banderą „OKI”!

We wrześniu 2026 r. wartość zaliczanych do podaży pieniądza M3 depozytów i innych zobowiązań w sektorze gospodarstw domowych wzrosła o 17,3 mld zł, do poziomu 1 545,7 mld zł! W samym wrześniu wartość podaży pieniądza M3 zwiększyła się o 49,4 mld zł. Było to spowodowane głównie wzrostem wartości depozytów. Średnie oprocentowanie nowo przyjętych depozytów od gospodarstw domowych we wrześniu wyniosło zaledwie 2,95 proc. Stawki depozytowe znów więc nie chronią siły nabywczej, pozostając pod stopą inflacji.

Bardzo ciekawe wnioski płyną z badania BIG InfoMonitor z 28 października 2026 roku. 21% dorosłych Polaków, dysponuje odłożoną na depozycie lub na zwykłym rachunku gotówkowym kwotą przynajmniej 100 tys zł. W przeliczeniu na realną liczbę mieszkańców daje to 6 mln potencjalnych inwestorów w ramach OKI!

Jeśli dojdzie do masowego otwierania kont możemy być świadkami kolosalnego, liczonego w setkach miliardów napływu na polską giełdę. Argumentem za tym, że może tak się wydarzyć jest rozkład demograficzny posiadaczy depozytów. W grupie wiekowej 16-29 lat kwotę 100 tys. na depo deklaruje zaledwie 5% osób. W wieku 30-44 lata jest to 17%, a po 45 roku życia już niemal co czwarty Polak (23-26%) posiada minimum 100 tys. zł.

Dlaczego to ważne? Bo osoby w tej grupie wiekowej pamiętają poprzednie eventy na rynku finansowym, takie jak IPO największych polskich spółek czy masowa ucieczka przed „podatkiem Belki” polegająca na przenoszeniu się z depozytów do funduszy inwestycyjnych. Amerykańskie banki inwestycyjne, tegoroczny lider obrotów na GPW, będą miały komu drogie akcje sprzedawać. Rzadko analitycy próbując odpowiedzieć na pytanie jaka koniunktura będzie dominująca na giełdach, zadają sobie pytanie o system transakcyjny.

Nie sposób, patrząc na perspektywę dla polskiej giełdy pominąć inne niż mające nastąpić pod nazwą „OKI”, historyczne wydarzenie.  5 października 2026 roku, Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie przeszła największą w swojej historii rewolucję techniczną. Zmiana systemu transakcyjnego na ultranowoczesny, modułowy autorski system WATS (Warsaw Automated Trading System) to skokowa zmiana jakościowa i pozytywna odpowiedź na zmianę dokonaną przez agencję S&P Dow Jones, która zmieniła polskiemu rynkowi kapitałowemu klasyfikację z „rynku wschodzącego” na „rynek rozwinięty”.

Nowy system transakcyjny zapewnia znacznie wyższy poziom ochrony przed manipulacjami cenowymi, błyskawiczny czas realizacji transakcji oraz stabilność. Giełda w Warszawie, jest więc technologicznie gotowa na kolejną odsłonę hossy, ale jakby co, to i z bessą sobie poradzi.

OBLIGACJE

Obniżka ratingu, którą zaserwowała Polsce agencja Moody’s, była kopnięciem w lewy staw skokowy. Teraz polskie obligacje czekają na skopanie prawej kostki. Agencja S&P Global Ratings w piątek 6 listopada 2026 roku poda swoją ocenę wiarygodności kredytowej Polski.

Obecna ocena to A- z perspektywą stabilną. Ewentualna obniżka ratingu to cofnięcie się w czasie do lat 90 ubiegłego wieku. S&P po raz pierwszy podniosło rating Polski do poziomu inwestycyjnego w kwietniu 1996 roku. W połowie stycznia 2016 agencja obniżyła rating kredytowy dla Polski z poziomu A- do poziomu BBB+. W październiku 2018 roku agencja przywróciła rating kredytowy dla Polski do poziomu A-. Za ewentualną obniżkę ratingu zapłacimy wszyscy. Kłopoty budżetowe będą jeszcze większe.

Zdjęcia z francuskich protestów na tle socjalnym jak podają jedni albo ze zwykłych aktów wandalizmu i grabieży jak opisują drudzy - obiegły świat. Rentowność obligacji francuskich zaczęła być obserwowana baczniej przez analityków, a niektórzy zaczęli ryzykować tezę, że kolejna odsłona kryzysu zadłużeniowego państw, może mieć kolory niebiesko-biało-czerwone. Francja, druga gospodarka strefy euro, boryka się z wysokim długiem publicznym (119 proc. PKB) i deficytem budżetowym (sięgnie on 5,4 proc. PKB w br.). Rządowy projekt budżetu zakłada zmniejszenie deficytu do 5 proc. PKB w 2027 r., ale rząd nie ma większości potrzebnej do uchwalenia ustawy przez parlament. Francję czekają w przyszłym roku wybory prezydenckie co pogłębia zaniepokojenie rynków finansowych. Dla przypomnienia Polski deficyt budżetowy według ustawy na 2027 rok ma sięgnąć 7,2 proc PKB i Polskę też czeka rok wyborczy.

FED na posiedzeniu październikowym pozostawił stopy procentowe bez zmian. W komunikacie po decyzji znalazła się lepsza ocena sytuacji gospodarczej, a podczas konferencji prasowej szef Fed, Kevin Warsh, mówił o silnym ożywieniu. USA zmierzają w stronę poziomu 4 proc. w przypadku głównego wskaźnika inflacji. Indeks surowców rośnie w ramach hossy. Mimo to, trudno się oprzeć wrażeniu, że na skutek mających listopadową datę wyborów połówkowych w USA, stopy nie urosły. Zanosi się więc na grudniową podwyżkę.

Congressional Budget Office prognozuje, że deficyt federalny wyniesie w roku fiskalnym 2026 około 1,9 bln dolarów, czyli 5,8% PKB. Dług znajdujący się w rękach inwestorów ma sięgnąć 101% PKB, a do 2036 r. wzrosnąć do 120% PKB. Jednocześnie same koszty odsetkowe mają wynieść w tym roku około 1 bln dolarów, a za dekadę przekroczyć 2 bln dolarów rocznie. Gdzie jest koniec tego wesołego życia na kredyt?

SUROWCE

Złoto pozostaje pod presją umacniającego się dolara amerykańskiego i wysokich rentowności obligacji skarbowych. Czym więcej analiz sporządzanych przez finansowych celebrytów wieszczących potężny kryzys zadłużeniowy, który miałby powodować wystrzał cen złota na rekordowe poziomy (według jednej z ekstremalnych wypowiedzi, w czasie kryzysu fizycznego złota miałoby zabraknąć, a inwestorzy mieliby ustawić się w kolejkach po fizyczne sztabki) tym cena bardziej spada. Kto wie czy na naszych oczach nie dochodzi do strukturalnej zmiany po stronie podażowej.

Centralny Bank Rosji sprzedał we wrześniu złoto ze swoich rezerw dziesiąty miesiąc z rzędu w ramach operacji związanych z finansowaniem deficytu budżetowego, który ma wynieść w tym roku 7,3 biliona rubli, czyli dwukrotnie więcej niż pierwotnie zakładano. Zasoby złota spadły o 200 tys. uncji trojańskich, czyli około 6,2 tony, do 72,8 mln uncji, najniższego poziomu od końca 2019 r.

Bank Centralny Kazachstanu ogłosił plany zmiany struktury swoich rezerw poprzez sprzedaż części posiadanych zasobów złota. W rezultacie jeden z największych na świecie nabywców tego kruszcu przekształci się - w okresie do końca 2026 r. - w znaczącego sprzedawcę. Bardziej prawdopodobny staje się więc spadek ceny i to mimo wyraźnego złamania poziomu 4000USD za uncję.

Ceny gazu dalej straszą Europę. Październikowe przebicie 100 EUR/MWh (euro za megawatogodzinę) to zwiastun inflacyjnych kłopotów. Skutki droższych zakupów gazu mogą być odczuwalne w taryfach w 2027 roku, a wcześniej w przemyśle, zwłaszcza chemicznym i nawozowym. Niewesoło brzmią apele takie jak ten wygłoszony ustami unijnego komisarza ds. energii Dan Jørgensena, który zaapelował do państw członkowskich o ograniczanie zużycia gazu i energii elektrycznej. Wśród wskazywanych działań znalazły się obniżenie temperatury w budynkach publicznych, zakaz ogrzewania przestrzeni zewnętrznych oraz wyłączanie zbędnego oświetlenia publicznego. „W ręku gałąź oszroniała/A na plecach drwa…Hu!Hu!Ha! Nasza zima zła..”

WALUTY

Ogłoszona właśnie przez GUS, wstępna publikacja wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w październiku, pokazała wzrost o 3,5 proc. r/r. To oddala możliwość podwyższenia stóp procentowych przez RPP. Szczególnie, że we wrześniu główny odczyt wyniósł 4,1 proc. Główną rolę odegrały tu ceny paliw, a dokładniej uruchomiony program CPN, który obniża ceny paliw napędowych do końca 2026r. Zanim więc zobaczymy urealnione ceny paliw, a także skutki bardzo wysokich cen gazu, RPP dostała argument za krótkim „bz”.

Biorąc pod uwagę, że zarówno ECB (z ankiety przeprowadzonej przez agencję Reuters wynika, że 90% z 73 ankietowanych analityków zakłada grudniową podwyżkę w strefie EURO o 0,25 pkt proc., co wywinduje stawkę do 2,75%) jak i FED, szykują podwyżki w grudniu, a RPP może chcieć czekać dalej, presja na złotówkę wydaje się nieunikniona.

Według danych dziś ogłoszonych (30.10) druga gospodarka UE (Francja) skurczyła się o 0,1 proc. w trzecim kwartale, podczas gdy wcześniej analitycy oczekiwali wzrostu tej samej wielkości. Para EURUSD póki co zignorowała te dane. Równoważą to wskaźniki inflacji za październik wpisujące się w narrację, co do grudniowej podwyżki stóp przez ECB. W efekcie para EURUSD przybliża się do 1,12. Wyznaczone z teorii fal Elliotta wsparcie zadziałało. Odbicie od 1,11 to sygnał, że bardziej zaczynamy wchodzić w scenariusz szerszej konsolidacji 1,1100-1,1275. Szanse jej szybkiego opuszczenia górą są jednak niewielkie, gdyż fundamentalnych argumentów za większymi zakupami euro w najbliższych tygodniach po prostu nie ma.  

Inwestorzy zwracają się w stronę klasycznych safe haven jak frank i jen. Powodem może być słabość sektora AI na Wall Street, oraz pewne obawy, co do wyników wyborów połówkowych w USA, które mogą sprowokować administrację Donalda Trumpa do prób ich podważenia. Prezydent może np. złożyć do sądów stanowych pozwy o stwierdzenie prawidłowości ich przebiegu.

Nie ma dobrej passy BTC. Nie dość, że techniczny obraz straszy powrotem na poziomy z 6 z przodu to jeszcze Binance, największa giełda kryptowalut na świecie, padła ofiarą ataku hakerskiego na bezprecedensową skalę. Zagrożone aktywa wyceniono na 6,3 mld dolarów. Firma zapowiada pokrycie strat, ale to wydarzenie na pewno inwestorów kryptowalutom nie przysporzy.

Po więcej artykułów zapraszamy na nasz blog finansowy!

Powiązane artykuły

Perspektywy klas aktywów:

Perspektywy klas aktywów: Od rewolucji WATS na giełdzie po wyzwania budżetowe i surowcowe

Autorski system transakcyjny WATS przygotowuje warszawską giełdę na napływ środków ze słabo oprocentowanych depozytów. Równolegle inwestorzy na rynku obligacji analizują konsekwencje rosnących deficytów budżetowych w Polsce, Francji i USA. Na rynkach surowcowych groźba presji inflacyjnej powraca wraz z cenami gazu przekraczającymi 100 EUR/MWh, a sektor kryptowalut mierzy się ze stratami sięgającymi 6,3 mld USD po incydencie na giełdzie Binance.
Czytaj artykuł
GPW

Zadziałało! Nowy system transakcyjny na GPW.

Stworzony przez polskich programistów system WATS ruszył na GPW 5 października 2026 roku, przynosząc pięciokrotny wzrost przepustowości oraz redukcję opóźnień z 650 do zaledwie 50 mikrosekund
Czytaj artykuł

BIULETYN UBEZPIECZENIOWYCH FUNDUSZY KAPITAŁOWYCH – PAŹDZIERNIK 2026

Zapraszamy do lektury kolejnych naszych publikacji: Biuletynów informacyjnych o UFK w ofercie Phinance oraz komentarza rynkowego Phinance.
Czytaj artykuł
kredyt na budowę domu

Kredyt na budowę domu systemem gospodarczym: kosztorys, transze i inspekcje banku

Budowa domu systemem gospodarczym, czyli samodzielne organizowanie ekip budowlanych, zakup materiałów i tworzenie harmonogramu prac, bez jednego generalnego wykonawcy odpowiedzialnego za całość, daje inwestorowi pełną kontrolę nad kosztami. Z perspektywy banku wygląda to jednak zupełnie inaczej niż zakup gotowego mieszkania. Bank nie wypłaca całej kwoty od razu, tylko monitoruje postęp prac krok po kroku, a…
Czytaj artykuł
karta kredytowa

Karta kredytowa, limit w koncie i płatności odroczone a zdolność hipoteczna

Wielu kredytobiorców jest przekonanych, że skoro nie mają zadłużenia na karcie kredytowej, to karta w ogóle nie ma znaczenia dla wniosku o kredyt hipoteczny. To jedno z częstszych nieporozumień w procesie kredytowym. Bank patrzy nie tylko na to, ile faktycznie jesteś winien, ale też na to, ile mógłbyś być winien w każdej chwili. Limit w…
Czytaj artykuł
marża kredytu

Jak obniżyć marżę kredytu w obecnym banku bez refinansowania?

Wielu kredytobiorców zakłada, że jedynym sposobem na obniżenie kosztów kredytu hipotecznego jest przeniesienie go do innego banku. Tymczasem w wielu przypadkach da się osiągnąć podobny efekt bez zmiany kredytodawcy, czyli przez renegocjację warunków w banku, w którym kredyt już funkcjonuje. To rozwiązanie prostsze, szybsze i tańsze niż refinansowanie, choć nie zawsze możliwe do wynegocjowania. Pokazujemy,…
Czytaj artykuł
nadpłata kredytu hipotecznego

Nadpłata kredytu hipotecznego: skrócić okres czy obniżyć ratę?

Kredytobiorca, który zgromadził dodatkowe środki, prędzej czy później staje przed pytaniem, jak najlepiej je wykorzystać. Nadpłata kredytu hipotecznego niemal zawsze się opłaca w tym sensie, że obniża saldo zadłużenia i ogranicza sumę odsetek. Prawdziwy wybór dotyczy jednak czegoś innego: czy bank ma skrócić okres kredytowania, czy obniżyć wysokość miesięcznej raty. To decyzja, która w dłuższej…
Czytaj artykuł
okres stałego oprocentowania

Co dzieje się po zakończeniu 5-letniego okresu stałego oprocentowania kredytu?

Zbliżający się koniec okresu stałego oprocentowania budzi niepokój wielu kredytobiorców. Przez lata rata była przewidywalna, a teraz pojawia się niewiadoma. To naturalna reakcja, ale warto wiedzieć, że nic nie dzieje się automatycznie i bez ostrzeżenia. Bank ma obowiązek poinformować Cię z wyprzedzeniem o zbliżającym się końcu okresu stałej stopy i przedstawić dostępne opcje. Masz też…
Czytaj artykuł

Zobacz również

Aplikuj
teraz
Bezpłatna
konsultacja