Koniec hossy w USA, obniżka stóp procentowych i rekonstrukcja bilansów banków centralnych

06 lutego 2026

Wieloletnia hossa na giełdzie w USA zbliża się ku końcowi, podczas gdy Polska - określana mianem "tygrysa Europy" - notuje wzrost PKB. Stabilizacja na rynku pracy w USA, prognozowane obniżki stóp procentowych oraz oczekiwany spadek dolara wyznaczają nowy układ sił na globalnych rynkach finansowych.

AKCJE

Polska jako tygrys Europy to już nie tylko wdzięcznie brzmiące hasło, ale mierzona danymi makro nasza codzienność. Coraz śmielej należy patrzeć w kierunku nieosiągalnego dla innych krajów UE – 4 procentowego wzrostu PKB. Nie do przecenienia dla realizacji tego ambitnego celu jest napływ europejskich funduszy. Nie wdając się w dywagacje: z jakiej transzy, w jakim celu - a cytując suchy fakt, stwierdzić należy, że z tytułu KPO do Polski napłynęło w styczniu 9,5 mld euro. Nie powinny więc dziwić, przerwane, póki co małą korektą, rekordy na GPW. Można jedynie zachodzić w głowę, że dopiero teraz kapitał zagraniczny na wyścigi doważa swoje portfele polskimi akcjami.

Nie negując amerykańskiej w tej kwestii proponderancji, można spojrzeć na roczny bilans norweskiego państwowego funduszu majątkowego (Norges Bank Investment Management). Na koniec 2025r. ten norweski rządowy fundusz emerytalny, miał w portfelu akcje 74 spółek notowanych na GPW, wartych łącznie 2,28 mld USD. Co jeszcze ciekawsze, wartość aktywów funduszu wzrosła o 91,8 procent licząc rok do roku! Naturalnie, za wzrost odpowiada nie tylko znakomity ubiegły rok, ale także jest to efekt dokupowania akcji. W taki oto sposób hossa na GPW wpływa na jakość (ilość?) trunków pitych przez norweskich emerytów w afrykańskich kurortach. Kontynuując norweski wątek, warto zwrócić uwagę na informację, wedle której kraj ten zakupi pociski rakietowe warte ok. 19 mld koron (7 mld zł), które będą wyprodukowane nie gdzie indziej, ale w Polsce!

Nie wszystko w naszej miodem i mlekiem płynącej krainie idzie jak z płatka. Przewidywana w poprzednich komentarzach opieszałość przy wprowadzaniu OKI (Osobiste Konta Inwestycyjne) powoduje, że coraz bardziej realnym staje się scenariusz, że wystartują one blisko maksymalnych poziomów notowań akcji, co spowoduje zamiast trwałej zachęty kolejny trwały despekt. Najpoważniejszym ryzykiem dla polskiego rynku akcji jest przewidywany koniec hossy w USA.

W przypadku spółek amerykańskich, zadziwiająca jest odporność na olbrzymie wzrosty kosztów związanych z zakupem niezbędnych w wielu branżach metali. Osiągnięcie przez S&P 500 poziomu 7000 punktów na otwarciu sesji 28 stycznia odzwierciedla utrzymujący się entuzjazm inwestorów wobec sztucznej inteligencji oraz silne oczekiwania dotyczące nadchodzących wyników Big Tech. Indeks Nasdaq znajduje się także przy historycznie wysokich poziomach. Analiza raportów Microsoft, Meta, Tesli czy Apple, póki co wskazuje, że gigantyczne nakłady na sztuczną inteligencję przekładają się na namacalny wzrost przychodów i poprawę marż. Przy jakich poziomach cen surowców zaczną spółki technologiczne pogarszać wyniki? Odpowiedź na to pytanie być może jest odpowiedzią o koniec trwającej już długo hossy.

OBLIGACJE

Jak na to co działo się na rynku surowców w styczniu, rynek amerykańskich obligacji zachowuje się niezwykle spokojnie. Jeśli banki centralne wielu krajów zmieniają strukturę swoich rezerw kupując złoto, to czego nie kupują? Nie kupują amerykańskich obligacji.

Ustabilizowanie ceny złota po spektakularnym spadku w ostatnim dniu miesiąca albo jej dalsze obniżanie się może powstrzymać dalszy spadek cen amerykańskich obligacji. Kto wie, czy następny kryzys nie zacznie się właśnie w tym punkcie. Kto bowiem sfinansuje olbrzymi amerykański dług? Jak uczy nas historia finansów, najpewniej ktoś inny niż sami amerykanie, ewentualnie ktoś wespół z nimi (tak jak to było w 2007 roku).

Fed utrzymał w styczniu stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Najważniejsza zmiana w komunikacie publikowanym wraz z decyzją to ocena sytuacji gospodarczej przez FOMC, którą nie określa się już jako umiarkowaną, ale solidną.

Opis sytuacji na rynku pracy nie podkreśla już spowolnienia dynamiki zatrudnienia i wzrostu stopy bezrobocia, ale ich stabilizację. Również w przypadku inflacji komunikat nie mówi już o wzroście, lecz o stabilizacji na lekko podwyższonym poziomie. Komunikat ma taki wydźwięk, że rynek nadal wycenia, że do końca roku stopy procentowe w USA zostaną obniżone jeszcze o około 50 pb. Czy to nie będzie za mało dla prezydenta Trumpa?

W Polsce odwrotnie, mamy powolne spadki rentowności obligacji stałokuponowych (wzrosty cen) przekładające się na znakomity początek roku dla funduszy zbudowanych z obligacji długoterminowych. Jeszcze lepiej zachowywały się długie obligacje WZ (wieloletnie zmiennokuponowe). Wdrażana na krajowym rynku pieniężnym, reforma wskaźnika, od którego zależy oprocentowanie obligacji zmiennokuponowych (POLSTR zastępuje WIBOR), póki co wspiera ceny tych, których podaż jest i będzie ograniczana (WZ oparte o WIBOR).

Na polskim rynku skarbówek, póki co wygrywa wizja, wedle której deficyt jest mniej straszny niż doskonała sytuacja gospodarcza mierzona inflacją i wzrostem PKB. Znamienna była aukcja Ministerstwa Finansów z końcówki miesiąca, gdzie przy podaży na poziomie 12 mld odnotowano aż 21,4 mld popytu! Niewiele wskazuje więc na to, żeby dobra koniunktura na tym rynku miała się prędko zmienić. Na samym początku lutego (3-4.02) dostaniemy decyzję RPP, która może przyśpieszyć marsz w kierunku „czwórki z przodu” na rentowności obligacji benchmarkowej 10-letniej, albo trochę go opóźnić. Przy tak niskiej polskiej inflacji zjazd w kierunku 3,5% dla stopy referencyjnej wydaje się nieunikniony. I tylko prof. Joanna Tyrowicz swoimi propozycjami podwyżek stóp, potrafi srogą zimę uczynić mocno weselszą.

SUROWCE

W latach 70-tych XX wieku cena złota wyrażona w USD wzrosła z 35,4 USD do 850 USD w styczniu 1980 roku. 24-krotny wzrost dolarowych notowań złota był reakcją na upadek systemu z Bretton Woods i wprowadzenie modelu petrodolara oraz płynnych kursów walut fiducjarnych. Czyli walut niemających pokrycia w niczym materialnym i bazujących wyłącznie na wierze w ich wartość oraz państwowy przymus ich stosowania. Przez parę lat miarą spadku zaufania do monstrualnie zadłużonych banków centralnych drukujących pieniądz było zamienianie tegoż pieniądza na kryptowaluty.

Obecnie jesteśmy świadkami rekonstrukcji bilansów banków centralnych i budowania ich na złocie. Prym wiedzie Narodowy Bank Polski. Od zeszłego roku polskie rezerwy złota przewyższają rezerwy Europejskiego Banku Centralnego (EBC) wynoszące 506 ton. A na początku roku Zarząd NBP podjął decyzję o zwiększeniu rezerw do 700 ton. Ma to być sygnał siły narodowej.

Dla porównania niemiecki Bundesbank jako drugi co do wielkości posiadacz rezerw złota po amerykańskiej Rezerwie Federalnej, dysponuje 3350 tonami. W raportach analitycznych zwykle otrzymujemy standardowy zestaw powodów, dla których złoto drożeje. Ruszyli detaliści (potężny napływ gotówki do ETF-ów), chęć zabezpieczenia się przed ryzykiem geopolitycznym czy wreszcie lęk przed powrotem wysokiej inflacji w związku z końcem kadencji Powella. Dominującym powodem według mnie jest jednak popyt banków centralnych w tym będącym liderem popytu na początku 2026 roku NBP. Co niestety prognozowanie czy spadek w ostatnim dniu miesiąca wyraźnie poniżej 5000USD za uncję to tylko korekta, czy próba zejścia na 4500USD za uncję czyni bardzo trudnym.

Można by oddać srebra rodowe za odpowiedź na pytanie do jakiej ceny Prezes Glapiński jest gotów kupować. Srebro poszybowało na horrendalne poziomy. Światowy wyścig po metale ziem rzadkich, w który wkomponowano ten metal, powoduje nie tylko zmiany na mapie świata, ale w końcu spowodowałby konsekwencje widoczne albo w inflacji, albo w wyraźnym wyhamowaniu zysków liderów technologicznej rewolucji połączonej z końcem hossy. Ostatnia ewentualność to kilkudziesięcioprocentowy spadek ceny.

WALUTY

„Bardzo miły, uprzejmy i delikatny dla krajów na całym świecie”, jak powiedział o sobie prezydent Trump, dąży świadomie czy nie, do osłabienia dolara. Amerykańska waluta i tak pozostaje zaskakująco mocna jak na dezynwolturę prezydenta i globalną dedolaryzację wynikającą z przebudowy struktury rezerw banków centralnych a także odejścia od rozliczania handlu ropą w dolarze. Po 2022 roku reżim petrodolara zaczął upadać, a handel rosyjską ropą odbywa się teraz głównie w chińskim juanie i indyjskiej rupii. Dolar amerykański, mimo że w poprzednim roku stracił prawie 10% wobec innych głównych walut powinien kontynuować trend spadkowy.

Indeks dolara niedawno spadł do najniższego poziomu od czterech lat. Spowodowało to znaczny wzrost aktywności hedgingowej, który może stworzyć strukturalny problem pojemności dla systemu finansowego. Według UBS, wzrost współczynnika zabezpieczenia o pięć punktów procentowych u wszystkich zagranicznych posiadaczy amerykańskich aktywów, oznaczałby sprzedaż dolarów o wartości około 1,5 bln USD! Wydaje się, że póki co kotwicą dla dolara jest FOMC, bo nie tylko Powell, który nie ugina się przed obelgami prezydenta. 10 z 12 członków tego gremium głosowało za pozostawieniem stóp bez zmian, co uspokoiło USD. Strach pomyśleć co działo by się jak do wymienionych na wstępie podstawowych powodów deprecjonujących USD, doszłoby uzależnienie amerykańskiego banku centralnego od kaprysów prezydenta. Czy nie przypomina to wariantu tureckiego? Możliwe jest krótkotrwałe odbicie dolara, szerszy trend wskazuje jednak na potencjalnie głębszy spadek.

Wiemy już, że to Kevin Warsh zostanie nowym szefem Rezerwy Federalnej. Zastąpi on Jerome'a Powella, którego kadencja na tym stanowisku wygasa w maju. I mimo, że Wall Street wierzy, że to najlepszy z wymienianych kandydatów w sensie niezależnego kursu FED, to nominacja ta przyśpieszyła spadek kryptowalut. Po osiągnięciu w połowie stycznia 98000 dolarów BTC runął na poziomy widziane ostatnio w kwietniu 2025 roku. Impulsem do tak dotkliwej przeceny jest impas w procesie uchwalenia amerykańskiej ustawy regulującej strukturę rynku kryptowalut (CLARITY Act). Młotek narysowany na wykresie dziennym, dotkliwa korekta wycen metali szlachetnych może jednak bitcoinowi pomóc.

Powiązane artykuły

Koniec hossy w USA, obniżka stóp procentowych i rekonstrukcja bilansów banków centralnych

Wieloletnia hossa na giełdzie w USA zbliża się ku końcowi, podczas gdy Polska - określana mianem "tygrysa Europy" - notuje wzrost PKB. Stabilizacja na rynku pracy w USA, prognozowane obniżki stóp procentowych oraz oczekiwany spadek dolara wyznaczają nowy układ sił na globalnych rynkach finansowych. AKCJE Polska jako tygrys Europy to już nie tylko wdzięcznie brzmiące…
Czytaj artykuł

Tak wygrywa się konkursy w Phinance. Kulisy sukcesu najlepszych agentów nieruchomości

Wygrywanie konkursów w Phinance nie jest dziełem przypadku. To efekt jasno określonej ścieżki rozwoju, konsekwentnej pracy i środowiska, które sprzyja ambitnym doradcom. Przyjrzyjmy się drodze, która zaprowadziła Ewę, Angelikę, Krystiana i Marka do wygrania konkursu na najlepszych doradców nieruchomości w 2025 w Phinance.System motywacyjny Phinance bierze pod uwagę pracę wyniki wszystkich doradców, niezależnie od doświadczenia.…
Czytaj artykuł
obligacje detaliczne - rentowność obligacji 1 rocznych

Obligacje detaliczne. Konkurencja i benchmark.

Ministerstwo Finansów zaraportowało, że rok 2025 zakończył się wielkim sukcesem sprzedażowym w segmencie obligacji detalicznych. Zestawmy aktywa funduszy inwestycyjnych otwartych, które są na rekordowych poziomach w kwocie 430 mld zł, z kwotą - 75 mld, bo tyle pozyskało Ministerstwo Finansów emitując obligacje detaliczne w roku 2025. Widać jak bardzo popularna stała się ta forma inwestycji…
Czytaj artykuł
Gdzie wykorzystujemy srebro? - właściwości i zastosowanie srebra

Wzrost cen srebra. Powód do euforii czy do zmartwień?

Wygranym aktywem roku 2025 zostało bez wątpienia złoto. Stopa zwrotu przekraczająca 150% budzi emocje inwestorów. Jeśli jednak po stronie inwestujących w ten metal są same powody do euforii o tyle po stronie przedsiębiorstw, które wykorzystują srebro do produkcji dóbr pojawia się eufemistycznie rzecz ujmując zaniepokojenie. A zatem gdzie wykorzystujemy srebro? Nie bez przyczyny srebro nazywane…
Czytaj artykuł

Rok marzeń dla Inwestorów. Akcje, surowce i stopy procentowe

Rok dla Inwestorów kończy się w świetnym stylu, a polski rynek, pomimo geopolitycznego szumu, wciąż pokazuje siłę. Czy styczniowy optymizm nie okaże się chwilowym hamulcem dla hossy? W tle solidny wzrost PKB, niska inflacja i bardzo dobre perspektywy dla polskiej gospodarki. W dalszej części przyglądamy się kluczowym globalnym zmiennym: słabnącemu dolarowi, perspektywom stóp procentowych w…
Czytaj artykuł
zmiany w podatkach 2026 - co warto wiedzieć?

Zmiany w podatkach 2026 – akcyza na alkohol i wzrost składki zdrowotnej

Wchodzimy w Nowy Rok z kilkoma istotnymi zmianami podatkowymi i dodatkowo z kilkoma zapowiedzianymi. Oto kilka z nich: Akcyza na alkohol - 2026 rok Zamiast wcześniej zapowiadanych wzrostów o 5 proc. w latach 2026 i 2027, nowe przepisy wprowadzają podwyżkę o 15 proc. w 2026 r. oraz o 10 proc. w 2027r. Ministerstwo Finansów szacuje,…
Czytaj artykuł
ile kosztuje ubezpiecznie dla młodego kierowcy?

Ubezpieczenia dla młodych kierowców — kara czy potrzeba?

Wysokie składki ubezpieczeniowe dla młodych kierowców od dawna są tematem sporów, czy nawet frustracji. Dla wielu osób pierwsza wycena OC po uzyskaniu prawa jazdy bywa szokiem. Składka potrafi być kilkukrotnie wyższa niż w przypadku bardziej doświadczonych kierowców. Pojawia się więc pytanie, czy to sprawiedliwe? Czy rzeczywiście chodzi o racjonalną ocenę ryzyka, czy raczej o nieproporcjonalną…
Czytaj artykuł

Gospodarka w równowadze. Wesołych Świąt!

Ostatni miesiąc w roku to czas podsumowań. W analizach i komentarzach ekonomicznych furorę robi termin „złotowłosa gospodarka”. I wcale nie chodzi o hossę na złocie, ani o strzał w dziesiątkę jakim było zbudowanie przez bank centralny rezerw w tym szlachetnym kruszcu. „Goldilocks” (bohaterka brytyjskiej bajki) trafia do domku zamieszkałego przez trzy misie. Ponieważ miłych tych…
Czytaj artykuł

Zobacz również

Aplikuj
teraz
Bezpłatna
konsultacja