piątek, 30 czerwca 2017

Czy oszczędności są dobrą formą ubezpieczenia?


Ubezpieczenie na życie jest niczym innym jak kwotą wypłacaną w przypadku wystąpienia zdarzenia o potencjalnie negatywnych skutkach finansowych dla rodziny ubezpieczonego. Do zdarzeń tych należy wypadek lub zachorowanie mogące powodować długoterminową niezdolność do pracy, która może skutkować problemami z regulowaniem stałych wydatków. Najbardziej tragicznym zdarzeniem, o bardzo poważnym wpływie na budżet gospodarstwa domowego, jest zgon osoby najbliższej. Nie tylko wpływa on negatywnie emocjonalnie na sytuację rodzinną, ale oddziałuje także na sferę finansów osobistych.

Czasami można spotkać się z sytuacją, w której wypracowane oszczędności są przez ich posiadaczy traktowane jako rodzaj ubezpieczenia. Zaoszczędzenie kwoty, która będzie solidnym zabezpieczeniem dla bliskich i uchroni ich przed przykrymi konsekwencjami niedostatków finansowych, zajmuje trochę czasu, ale załóżmy, że ten czas już upłynął i mamy do czynienia z osobami, które posiadają na tyle spory płynny majątek, że można go uznać za swego rodzaju ubezpieczenie. Powstaje pytanie, czy w takich przypadkach warto sięgać po polisę?

 

Rozpoczęcie oszczędzania jest bardzo odpowiedzialną decyzją. Kapitał własny będzie potrzebny w wielu życiowych sytuacjach – przy zakupie mieszkania, przy jego urządzeniu czy przy innych, większych wydatkach gospodarstwa domowego. W przypadku rodzin posiadających dzieci sporym kosztem jest mająca ogromny wpływ na ich przyszłość edukacja. Oszczędności przydadzą się również na emeryturze, tym bardziej, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Otwarte Fundusze Emerytalne mogą przynieść niskie dochody, które nie zaspokoją wszystkich potrzeb osoby otrzymującej wynagrodzenie z tego tytułu. A zatem pieniądze w przyszłości na pewno się przydadzą. Czy w związku z tym należałoby je przeznaczać na zabezpieczenie bieżącej sytuacji?

Z pragmatycznego punktu widzenia stosunkowo ryzykowne byłoby założenie, że oszczędności wystarczą na pokrycie konsekwencji finansowych zdarzenia ubezpieczeniowego. W przypadku zajścia takiego zdarzenia całość zaoszczędzonej kwoty przekazana zostanie na pokrycie kosztów. Wtedy pozbywamy się ciężko zarobionych i odłożonych pieniędzy. Co w przypadku, gdy w przyszłości przyda się ponownie większa kwota? Wyzbywanie się pieniędzy jest stosunkowo ryzykowne.

 

Niezależnie od tego, gdzie są zebrane te oszczędności, z punktu widzenia ekonomicznego nieopłacalne jest utwierdzanie siebie w przekonaniu, że będą one stanowić o zabezpieczeniu na wypadek zajścia zdarzenia. Przyjmijmy, że spotykamy się z osobą, która posiada na depozycie zebrane 500 tysięcy złotych. Dokładnie tyle jest potrzebne jako forma zabezpieczenia na wypadek zgonu. Oszczędności pracują na zysku w wysokości 2%, co daje roczny zysk w wysokości około 10 tysięcy złotych. Koszt ubezpieczenia na życie dokładnie w takiej samej wysokości jest wielokrotnie niższy niż zysk z tej inwestycji. Oznacza to, że w aspekcie ekonomicznym nieopłacalne jest myślenie w kategoriach przeznaczania tej kwoty na pokrycie konsekwencji finansowych ewentualnych zdarzeń ubezpieczeniowych.

 

W opisywanych powyżej przypadkach nie bez znaczenie są kwestie prawne. Otóż w przypadku śmierci oszczędności stanowią majątek, który przeradza się w masę spadkową. Następnie będą one podzielone między prawnych spadkobierców. To oznacza, że osoba, która najbardziej potrzebuje tych pieniędzy, nie musi wcale otrzymać całości. Do tego dochodzi czas. Nawet jeżeli kapitał będzie potrzebny natychmiastowo, to będzie on dostępny dopiero po zakończeniu postępowania spadkowego. Niestety w prawodawstwie nie ma określonego terminu, w jakim musi zakończyć się sprawa spadkowa. Natomiast taki termin jest podany w kwestii wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego i wynosi on 30 dni od daty dostarczenia kompletu dokumentów niezbędnych do wypłaty.

 

Z punktu widzenia tworzenia planu finansowego potrzebne jest zarówno zabezpieczenie sytuacji bieżącej poprzez ubezpieczenia, jak i oszczędzanie w celu zabezpieczenia przyszłości finansowej. Są to dwa niezależne cele! Pamiętając o tym, nie powinno się dokonywać wyboru pomiędzy oszczędzaniem a ubezpieczaniem się. Wręcz przeciwnie. Należy jednocześnie dobrać odpowiednie ubezpieczenia i oszczędzać wystarczającą kwotę. W ten sposób zabezpieczamy zarówno bieżącą sytuację, jak i przygotowujemy się na większe wydatki w przyszłości.

 

Andrzej Kowerdej

 


czytaj także